30 lipca, 2018 0

Stawianie sklepu od zera

Od zera do bohatera w 2 miesiace

Na postawienie sklepu dajemy sobie 2 miesiące, co wiąże się z m.in. z promocjami Allegro. Tyle też czasu potrzeba na dodanie odpowiedniej ilości aukcji, tzn. takiej, przy której chociaż pod względem statystycznym musi się coś sprzedać. Wielkość ta jest oczywiście zależna od produktu i rynku. Jeśli już opracujemy lepszą pułapkę na myszy, to wystarczy nam jedna aukcja. Póki co natomiast sprzedajemy zazwyczaj to, co każdy, czyli odgrywamy rolę naśladowcy, i wtedy, aby ruszyć konieczne jest wystawienie nawet 2500 aukcji. Oczywiście wszysko zależy od przyjętej stategii, im więcej będziemy mogli zainwestować w promocję, tym mniej pracy własnej będziemy musieli włożyć w zbudowanie konta. Życie raczej nas nie rozpieszcza, dlatego najczęściej ciężko pracujemy nad tą pierwszą sprzedażą. No ale, gdy się już pojawi i to jeszcze bez promowania... u la la, co za radość.

Czas potrzebny na postawienie sklepu jest więc zależny od tego, ile aukcji / produktów mamy dodać do sklepu, skąd mamy wziąć materiały źródłowe oraz od tego, na jakiej platformie mamy postawić sklep. Aukcje wystawiamy w oparciu o takie materiały źródłowe, jakie dostarczy nam klient lub też takie, o jakich dostarczenie klient nas poprosi (co jest oczywiście zależne od budżetu). Zdjęcia możemy zebrać na własną rękę, a opisy możemy wykonać samodzielnie. Cieszymy się też wtedy, kiedy otrzymujemy już gotową paczkę materiałów.

Nieco bardziej skomplikowaną kwestię stanowi zależność pomiędzy czasem a platformą, na której mamy postawić sklep. Jeśli sklep stawiamy z magazynu lub platformy srzedażowej zintegrowanej z Allegro dwustronnie, to potrzebujemy na to najmniej czasu w porównaniu z tradycyjnymi (ręcznymi) wystawieniami. Daleko przy tym do metody "jednego kliknięcia", ale jeśli produkty są już opisane na magazynie, to wystarczy odpowiednio skonfigurować połączenie i przesłać dane. Oczywiście integracja międzysystemowa pozostawia jeszcze wiele do życzenia i często aby wszystko chodziło tak, jak należy, trzeba dokonać licznych poprawek własnoręcznie.

Pierwsze prace nad budową sklepu koncentruja się właśnie na szybkim dodaniu jak największej ilości aukcji. Robimy to tanim kosztem, bez optymalizacji aukcji pod względem specjalnych treści czy unikatowych miniaturek. Celem tego działania jest nie tyle co zasypanie sklepu aukcjami, choć to też jest dość istotne, ale nade wszystko robi się to po to, aby jak najszybciej przedstawić klientowi pełną ofertę sklepu.

Po wykonaniu pierwszych ilościowych prac nad strukturą konta czy sklepu, zaczynamy prace nad optymalizacją ofert handlowych. Póki co nasze oferty mają ustawione wysokie marże (oczywiście to zależy od przyjętej linii, możemy bowiem przyjąć bardziej agresywną politykę cenową), proste miniaturki zaciągnięte z magazynu, techniczne tytuły i proste opisy. ...Teraz zaczynamy czarować. Nasza praca koncentruje się w pierwszej mierze nad poprawieniem pierwszego wrażenia, czyli na poprawie wyglądu miniaturek. W zasadzie praca ta sprowadza się do nadania miniaturką właściwej wielkości. Wychodzimy z założenia, że jest to 610 x 500 px. Oczywiście tło w kolorze białym #FFFFFF. W następnej kolejności pracujemy nad wielkością produktu. Powiększamy ten produkt, obracamy nim w taki sposób, aby jak najbardziej go uwypuklić. W zależności od metody wystawiania, tj. od tego czy mamy juz zaciągnięte zdjęcia, czy też będziemy je dopiero wstawiać na magazyn, sklep lub bezpośrednio do pasażu handlowego (Allegro, Arena, OLX, eBay), koncentrujemy się na miniaturkach i zdjęciach wewnętrznych (tym również należy nadać jednolity rozmiar, o czym można sie przekonać oglądając źle przygotowane aukcje) lub też w parze z tymi pracami idą prace nad innymi aspektami strategii marketingowej. Czyli wykonujemy w międzyczasie szereg prac mających na celu odpowiednie wyeksponowanie oferty w serwisie aukcyjnym lub sklepie. Zazwyczaj polega to na tym, że dodajemy kolejne wariacje istniejących już ofert, zamykając przy okazji (lub modyfikując) te oferty, które zawierają rażące nieprawidłowości. Pamiętacie film "Niekończąca się opowieść"? Jest to zaklęte koło procesu bez końca.

Jednym słowem można powiedzieć, że wszystko to, co robimy określić można mianem "zdobywania przyczółków" i "otwierania furtek". W tym celu dokonujemy wyrywkowych prac optymalizacyjnych na ofertach z różnych kategorii. Zazwyczaj sugerujemy się w pierwszej kolejności ceną, optymalizujemy produkty najtańsze, takie, do których wagi nie przywiązuje większość sprzedawców. Tworzymy oferty wielowariantowe i łączymy produkty w zestawy, manipulujemy ceną i w zasadzie robimy wszystko to, co określa się mianem MARKETING MIX. Pierwsze prace optymalizacyjne przebiegają w atmosferze oczekiwania na wyłom...

Michał Chechelski

Subskrybuj Newsletter

Subskrybując newsletter otrzymasz dostęp do artykułów publikowanych na naszej stronie internetowej.